poniedziałek, 28 listopada 2011

Kolejny tancerz Polski wybrany

XIII edycja "Tańca z gwiazdami" wyłoniła kolejnego tancerza-celebrytę Rzeczpospolitej Polskiej. Kacper Kuszewski vel Marek Mostowiak, wdowiec po zmarłej na skutek zderzenia z kartonami Hanki Mostowiak, zdobył wczoraj kryształową kulę i bagatela - jakiegoś sportowego, czerwonego mercedesa. W sumie należała mu się ta nagroda, bo naprawdę ma talent i pokazał, że jest świetnym tancerzem, a do tego inteligentnym, normalnym człowiekiem-za to należy mu się wielki szacunek, podobnie jak zwycięzcom wszystkich poprzednich edycji, bo nie jest to prosta sprawa w 3-4 miesiące nauczyć się niemal wszystkiego, co profesjonaliści trenują przez całe życie. Przydał mu się ten program nie tylko po to, żeby zarobić spore pieniądze, ale też żeby zdobyć sympatię telewidzów. W sumie to główny cel, dla jakiego gwiazdy, te większe i te bardziej wątpliwe, biorą udział w tym programie. Rywalizacja była zacięta, a poziom umiejętności taneczno-aktorskich obu finalistów bardzo wyrównany i niezwykle wysoki. Rywal Kuszewskiego - przybyły z Mongolii nie wiadomo kiedy i w jakich okolicznościach Bilguun Ariunbaatar, mówiący świetnie po polsku, zabawny reporter z programu Szymona Majewskiego przegrał co prawda z Mostowiakiem, ale jednak pokazał, że jest świetny i z fajtłapy stał się wysokiej klasy tancerzem. Patrząc obiektywnie, wybór był niezwykle trudny, bo obaj finaliści prezentowali się wspaniale. Dla mnie powinien być remis-obaj byli rewelacyjni na parkiecie, ale wiadomo, że to konkurs i wyłoniony musiał być jeden zwycięzca. W sumie dobrze, że nagrodę zdobył Kuszewski, bo niby dlaczego człowiek z zagranicy, który w polskim showbiznesie pojawił się jak królik z kapelusza miałby zgarniać nagrodę polskim celebrytom? Czy już nie mamy polskich gwiazd, które mogłyby ze sobą walczyć w tańcu, skoro ten program już jest i od tylu lat podoba się ludziom? Swoją drogą taka sytuacja ma swoje wytłumaczenie, bo w zasadzie zasób rodzimych celebrytów powoli się już wyczerpuje, bo albo zostały gwiazdy "z niższej półki", których nazwiska stają się znane dopiero w programie, albo gwiazdy z prawdziwego zdarzenia, które propozycjom odmawiają. I stąd różni uczestnicy o obco brzmiących nazwiskach. Ponoć TVN planuj następną edycję. Tym razem już bez najnowszej modyfikacji, czyli Janusza Józefowicza i Nataszy Urbańskiej. Najciekawsze jest to, kto będzie tańczył. Jakie nazwiska z zagranicy tym razem nas zaskoczą?
Nowy wygrany TzG