piątek, 18 listopada 2011

Nowy rząd - nowe nadzieje

Polska ma nowy rząd. Skład zasiliły nowe twarze, za którymi czają się nowe obietnice, a na których już niedługo zaczną malować się odpowiedzi na nasze oczekiwania. Nam pozostało jedynie oczekiwać zmian. Pytanie tylko jakie te zmiany będą, bo obserwując wszystko, co dzieje się w polityce, perspektywy są raczej pesymistyczne - przynajmniej w mojej świadomości. Chcę myśleć inaczej, ale doświadczenie pokazuje, że nadzieją żyć długo się jednak nie da. Oczywiście w głębi duszy nadzieję na lepsze jutro gdzieś tam chowam i jednak wierzę w siłę i potencjał nowej Rady Ministrów, ale głosy, że w przyszłym roku wszystkie ceny mają pójść w górę już spędzają mi sen z powiek. Bo wszystko ma podrożeć, a wypłaty jak będą marne, tak  nadal mają być - przynajmniej takie są zapowiedzi.  Miejmy nadzieję, że nowy rząd wreszcie coś zmieni w Polsce i będzie nam się żyło trochę łatwiej. I taniej. Los jednak lubi być przekorny i często daje coś na chwilę, aby potem to spektakularnie zabrać i śmiać się nam w twarz, że przez chwilę było nam dobrze. Wierzę, że tym razem karta dla Polski wreszcie się odwróci i przyjdą spokojne czasy. Oby.